sobota, 09 styczeń 2016 19:19

Rozmowa z... Mileną Murat-Malec

Napisane przez  Rafał Bieliński
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Milena Murat-Malec - instruktorka tańca i zumby w Nałęczowskim Ośrodku Kultury.

Pracujesz w Nałęczowie, a skąd pochodzisz?

Urodziłam się w Krasnystawie, gdzie spędziłam pierwsze lata życia. Później wraz z całą rodziną przeprowadziliśmy się do Lublina, gdzie poszłam do szkoły i spędziłam dzieciństwo. Mieszkam tu do dziś.

Kiedy zaczęłaś tańczyć?

Pierwszy raz na lekcje tańca poszłam mając osiem lat. Zaprowadziła mnie tam moja starsza siostra - Aleksandra, która również całe swoje życie spędziła na sali tanecznej i obecnie – (red. Aleksandra Murat-Bochen) jest instruktorem tańca nowoczesnego, zumby i pracujemy razem. Dzięki niej zaczęłam uczęszczać na zajęcia taneczne, to ona pokazała mi najlepsze strony tańca, a prywatnie jest moją najlepszą przyjaciółką dzięki której pokochałam taniec. Była moim jednym z pierwszych nauczycieli tańca.

Jaki rodzaj tańca interesuje Cię?

Od dziecka tańczyłam taniec nowoczesny: disco dance, hip-hop, show dance w kategoriach solo, duety oraz formacje. To w tym stylu czułam się najlepiej i czuję do dziś. Oczywiście spróbowałam innych rodzajów tańca: współczesny, towarzyski, ludowy, klasyczny, ale jednak taniec nowoczesny był dla mnie tańcem, w którym czułam się jak „ryba w wodzie”.

Twoje sukcesy?

Od szkoły podstawowej, aż do końca szkoły średniej tańczyłam w różnych zespołach tańca nowoczesnego w Lublinie oraz w Łęcznej. Występowałam na różnego rodzaju turniejach tańca, przeglądach, festiwalach w kategorii formacje i solo, zdobywając większe i mniejsze osiągnięcia w województwie lubelskim i poza nim. Tańczyłam na turniejach organizowanych przez Polską Federację Tańca, do której przynależałam, reprezentując Łęczną oraz Lublin.

Pasja sposobem na życie?

Taniec stał się moją pasją, ale też stał się moim sposobem na życie. Już od szkoły podstawowej wiedziałam, że jak dorosnę chcę zostać instruktorem tańca. Na pewno duży wpływ na to miała moja starsza siostra. I tak się stało. Pierwsze zajęcia dla dzieci poprowadziłam już w szkole średniej, dostając propozycje pracy w Osiedlowym Domu Kultury w Lublinie oraz w Gminnym Ośrodku Kultury w małej miejscowości za Lublinem. Po szkole jeździłam i prowadziłam dwie grupy dziecięce i jedną młodzieżową, które pod moją opieką uczyły się tańca i brały udział w wojewódzkich konkursach tanecznych. Skończyłam szkołę średnią, a zaraz potem ukończyłam kurs Wyższej Szkoły Kultury Fizycznej i Turystyki im. Haliny Konopackiej w Warszawie i uzyskałam tytuł instruktora tańca sportowego i moja pasja przerodziła się w pracę. Oczywiście na kursie nie poprzestałam, poszłam na studia licencjackie na Uniwersytet Marii Curie- Skłodowskiej w Lublinie na kierunek pedagogika - animator i menedżer kultury, specjalność taniec, a potem na studia magisterskie na kierunek pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna z logopedią do Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. Janusza Korczaka w Warszawie z wydziałem tańca w lubelskich przedszkolach, szkołach podstawowych oraz Centrum Kultury w Łęcznej. Od stycznia 2012 roku również w Nałęczowskim Ośrodku Kultury prowadzę oprócz Zumby jeszcze dziecięcą grupę tańca nowoczesnego „ISKRA”.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z zumbą?

Zumba „przyszła” do mnie w 2010 roku. Pamiętam to jak dziś. Były wakacje, a w tym czasie mam dużo wolnego czasu, ponieważ dzieci i młodzież mają wolne od szkoły i od zajęć tanecznych. Brakowało mi ruchu, chciałam poćwiczyć siadłam do komputera i zaczęłam szukać w Internecie różnych zajęć ruchowych, które odbywały się w Lublinie, a że zwykły aerobik i powtarzanie po sto razy jednego ćwiczenia jakoś zawsze mnie nudziły, szukałam czegoś tanecznego, gdzie będzie się coś więcej działo…I znalazłam coś nowego! Patrzę i czytam: Zumba – fuzja tańca i fitnessu. Jeszcze wtedy u nas na Lubelszczyźnie nie było to tak znane. Oczywiście zadzwoniłam do siostry i wspólnie poszłyśmy na pierwsze zajęcia zumby do jednego klubu sportowego w centrum Lublina, w którym prowadziła zajęcia instruktorka zumby, która wróciła właśnie ze Stanów Zjednoczonych do Polski i przywiozła nam do Lublina zumbę! Już po pierwszych zajęciach wiedziałam, że to właśnie zumba podzieli moją pasję z tańcem. W 2011 roku sama ukończyłam kurs na instruktora zumby w Warszawie i zaczęłam prowadzić własne zajęcia.

Jak oceniasz sprawność fizyczną młodych Polek?

Sprawność fizyczną młodych Polek oceniam dobrze. Co raz więcej pań chce się zdrowo odżywiać, dba o figurę i bierze udział w różnych zajęciach, ma kondycję. To pokazuje, ilość - w samym Lublinie - klubów sportowych, szkół tańca i zajęć fitness w ośrodkach kultury, a nawet nasza zumba w Nałęczowskim Ośrodku Kultury, a jeśli mamy tak bogatą ofertę oznacza, że jest zapotrzebowanie.

Co myślisz o innych podobnych formach ruchu (aerobik, callanetics itp.)

Osobiście nie przepadam za samym aerobikiem, mnie on troszkę nudzi, gdy na zajęciach muszę powtarzać te same ćwiczenia po kilkadziesiąt razy. Wolę formy taneczne, gdy muzyka jest żywa, tańczę i jednocześnie świetnie bawię się w świetle reflektorów, a przy okazji spalam bardzo dużo kalorii, tak samo, jak na aerobiku.

Jak oceniasz uczestników programów emitowanych w TV (Mam talent, You can dance)

Są to bardzo zdolni ludzie, którzy często od dziecka ciężko pracowali, wylali wiele potu i łez na sali treningowej, gdzie ich rówieśnicy w tym czasie mieli dużo wolnego czasu, a my w telewizji widzimy już piękne show. Cieszę się, że powstały takie programy, bo dzięki nim taniec stał się popularniejszy i zachęca młodych ludzi do ćwiczeń.

A Nałęczowski festiwal tańca?

Nałęczowski Festiwal Tańca jest to konkurs, który ściąga do Nałęczowa wiele zespołów nie tylko z województwa lubelskiego. Sama jeszcze jako nastolatka miałam okazję brać w nim udział. Od paru lat odwiedzam Nałęczów w dniu konkursu, wystawiając w nim wraz ze swoją siostrą zespoły, które prowadzimy w Centrum Kultury w Łęcznej. Nasze zespoły odnosiły sukcesy na tym festiwalu.

Marian Wieczysty twierdził "tańczyć każdy może"…

Oczywiście, że „tańczyć każdy może”. Taniec jest to poruszanie się w rytm muzyki. Każdy z nas potrafi tańczyć, nawet jeśli komuś wydaje się i mówi, że nie potrafi tańczyć, to nie prawda. Dlatego uważam, że każdy nie ma znaczenia w jakim wieku człowiek może zapisać się na zajęcia taneczne i świetnie się przy tym bawić.

Jak byś zachęcała właśnie do tańczenia zumby?

Zapraszam na zajęcia zumby w NOK wszystkie Panie, jak również i Panów, nie ważne czy mają 18 lat czy 100. Ćwiczymy w każdy wtorek i czwartek od 18.00 do 19.00. Nie ma wcześniejszych zapisów - grupa jest otwarta można dołączyć w każdej chwili. Nie ma potrzeby wcześniejszych zapisów, wystarczy przyjść i ćwiczyć. Zapewniam dobrą zabawę, dzięki której będzie też kształtowała się sylwetka. Zumba poprawia kondycję, a przede wszystkim napawa optymizmem i wprawia uczestników w świetne samopoczucie, które zostaje jeszcze na długo, długo po zajęciach. Proste kroki taneczne i motywująca muzyka stwarzają atmosferę super imprezy i porywają do zabawy. Jedynie co potrzeba do udziału w zajęciach, to wygodny strój sportowy (może być zwykły T-shirt i getry lub spodnie dresowe), ręcznik i zawsze butelka wody :). Przy okazji zapraszam również dzieci od lat 7 do 13 na zajęcia z tańca nowoczesnego do zespołu „ISKRA”, który ćwiczy w Nałęczowskim Ośrodku Kultury przed zajęciami Zumby we wtorki i czwartki o godz. 16.45-17.45. Zapraszam dorosłych i tych młodszych na moje zajęcia i spotkanie ze mną :)

Mam nadzieję - do zobaczenia!

Czytany 657 razy

Gazeta Nałęczowska

Wydawana od 1994 roku.